Autor: John Owen (1683) „Albowiem jeden jest Bóg” – mówi apostoł – „jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus” (I Tymoteusza 2:5). Na Straży 1997/2/09, str. 54 Poprzedni artykuł Wstecz Okup za wszystkich Podstawowym wersetem będą słowa Ap. Pawła 1 Tym 2:5-6 (NP). „Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a między ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus, który siebie samego złożył jako okup za wszystkich, aby o tym świadczono we właściwym czasie”. W tym wersecie mieszczą się cztery ważne myśli: 1. Jeden jest Bóg. 2. Jeden jest pośrednik między Bogiem a ludźmi – Chrystus Jezus 3. Ten pośrednik dał – złożył okup za wszystkich. 4. Aby o tym świadczono we właściwym czasie. Zastanowimy się teraz nad każdym punktem. Apostoł Paweł, który jest ojcem teologii, dokładnie sprecyzował każdy punkt. Zaczął od autora pojednania, którym jest Pan Bóg, jednoosobowy, wprost przeciwnie do pojęcia zakorzenionego w pogaństwie, gdzie wierzono w wielobóstwo, o czym mamy wspomniane w Dziejach Apostolskich 17:22-23: „A Paweł, stanąwszy pośrodku Areopagu, rzekł: Mężowie Ateńscy! Widzę, że pod każdym względem jesteście ludźmi nadzwyczaj pobożnymi. Przechadzając się bowiem i oglądając wasze świętości, znalazłem też ołtarz, na którym napisano: Nieznanemu Bogu. Otóż to, co czcicie nie znając, ja wam zwiastuję”. Z słów tych wynika, że czcili oni wielu innych bogów, a apostoł Paweł nawiązał do słów napisanych na jednym z ołtarzy: „Nieznanemu Bogu”. To, co czcicie nie znając ja wam opowiadam, prawdziwego, jednego Boga. Takie też oświadczenie dał Pan Bóg Izraelowi: „Słuchaj Izraelu! Pan jest Bogiem naszym, Pan jedynie” – 5 Mojż. 6:4. Biblia Gdańska oddaje ten fragment tak: „Słuchaj Izraelu: Pan Bóg nasz, Pan jeden jest”. To samo potwierdza ap. Paweł w 1 Liście do Koryntian 8:6: „Wszakże dla nas istnieje tylko jeden Bóg, Ojciec, z którego pochodzi wszystko i dla którego istniejemy i jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko istnieje i przez którego my także istniejemy”. Tak samo rozumieli prorocy, którzy są powagą dla Kościoła, o czym pisze także ap. Paweł w Liście do Efezian 2:20: „Zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, którego kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus”. Znane jest także proroctwo Malachiasza 2:10: „Czy nie mamy wszyscy jednego Ojca? Czy nie jeden Bóg nas stworzył? Dlaczego oszukujemy się wzajemnie i bezcześcimy przymierze naszych ojców, z którymi zawarł przymierze”. Uwzględniające wielobóstwo twierdzenie, że Pan Bóg składa się z trzech istot, jest wymysłem ludzkim i bezcześci to wielkie święte imię, jakim jest Pan Bóg, istota jedyna, nazwana Jahwe – sam przez siebie istniejący. Mamy więc trzy świadectwa z Pisma Świętego, ze Starego Testamentu jak i też Nowego Testamentu. Apostoł Paweł uzasadnia, że dla całej ludzkości jest jeden Bóg, który jest stworzycielem rasy ludzkiej, a także istot duchowych, co jest bardzo ważne w dziele odkupienia ludzkości. Kto jest autorem pojednania, komu ma być złożony okup, kto jest Pośrednikiem między Bogiem a ludzkością? Pismo Święte poucza nas, że jest jeden Pan Bóg, jeden Pan Jezus Chrystus, jeden Duch Święty. Tak to rozumiał apostoł Paweł. W Liście do Galacjan 4:4-6 czytamy: „Lecz gdy nadeszło wypełnienie czasu, zesłał Bóg Syna Swego, który się narodził z niewiasty i podlegał zakonowi, aby wykupił tych, którzy byli pod zakonem, abyśmy usynowienia dostąpili. A ponieważ jesteśmy synami, przeto Bóg zesłał Ducha Syna swego do serc waszych, wołającego, Abba, Ojcze!” (E 541). Drugi ważny punkt – jest jeden pośrednik między Bogiem a ludźmi człowiek Chrystus Jezus. Apostoł Paweł dowodzi, że pośrednik jest jeden – nie wielu. Pośredniczy On między dwoma istotami, będącymi w nieprzyjaźni z powodu nieposłuszeństwa. Rolę tę przyjął Pan Jezus aby doprowadzić cały rodzaj ludzki do stanu doskonałego, aby mogli stać się synami Bożymi. Niedoskonały grzeszny człowiek nie może być nazwany Synem Bożym. Wyjaśnia nam to ap. Paweł: „Albowiem wszyscy zgrzeszyli i niedostaje im chwały Bożej” (Rzym 3:23) – synostwa, które utracił Adam, a w nim cały rodzaj ludzki. Dlatego apostoł wyjaśnia, że potrzebny jest pośrednik (Gal. 3:20) – „Pośrednika zaś nie ma tam, gdzie chodzi o jednego, a Bóg jest jeden”. Z tego wnioskujemy, że pośrednik jest między całą ludzkością a Panem Bogiem. Należy zauważyć, że pośrednik zawsze występuje tam, gdzie jest przymierze. Weźmy na przykład przymierze Zakonu, którego pośrednikiem był Mojżesz. Pan Bóg rozmawiał z Mojżeszem, a Mojżesz z Izraelem. Dalej apostoł wyjaśnia, kto jest tym Pośrednikiem. To człowiek, istota ziemska doskonała, taka jaką był Adam przed zgrzeszeniem, który jest obrazem tego, który miał przyjść (Rzym 5:14) – Jezus Chrystus. Adam był obrazem na Jezusa jeszcze przed stworzeniem Ewy. A gdy Ewa została stworzona z Adama Pan Jezus ich nazwał człowiekiem jak dowiadujemy się z 1 Mojż. 5:2 (BGd). Apostoł Paweł zrozumiał tę głęboką naukę i powiada: „Przeto jako przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, tak i na wszystkich ludzi śmierć przyszła bo wszyscy zgrzeszyli. Bo jako przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wielu stało się grzesznymi, tak też przez posłuszeństwo jednego wielu dostąpi usprawiedliwienia” – Rzym 5:12,19 (NP). Apostoł używa czasu przyszłego, co wskazuje iż natąpi to w słusznym czasie (E 504– 505). Chrystus znaczy po hebrajsku Mesjasz. Ten tytuł otrzymał gdy miał 30 lat i będąc pełnoletnim, jako syn Zakonu mógł podjąć się dzieła odkupienia. Mamy to pokazane w baranku Wielkanocnym, który miał być jednoroczny, nie młodszy i nie starszy – „Ma to być baranek bez skazy, samiec jednoroczny. Może to być baranek lub koziołek” – 2 Moj. 12:5. Pan Bóg przepowiedział przyjście Mesjasza już przez proroka Daniela: „Przetoż wiedz i zrozum: Odkąd objawiło się słowo o ponownej odbudowie Jeruzalemu aż do Pomazańca-Księcia jest siedem tygodni, w ciągu sześćdziesięciu dwóch tygodni znowu będzie odbudowane z rynkiem i rowami miejskimi; a będą to ciężkie czasy” – Dan. 9:25. Pomazaniec to polskie wyrażenie, a Chrystus to greckie wyrażenie, którego bibliści nie przetłumaczyli pozostawiając je w oryginale greckim. Apostoł Paweł dalej dowodzi, że aby stać się Pośrednikiem, Pan Jezus Chrystus musiał złożyć z siebie ofiarę jako cenę okupu, by mógł podjąć się dzieła Pośrednika, który ma pośredniczyć między ludzkością a Panem Bogiem. Taka jest wola Boża – Żyd. 10:10,12. Mocą tej woli jesteśmy uświęceni przez ofiarowanie ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze. Lecz gdy On złożył raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy, usiadł po prawicy Bożej. Apostoł wyjaśnia, że Pan Jezus jest Pośrednikiem: „I dlatego jest On pośrednikiem nowego przymierza, ażeby gdy poniesiona została śmierć dla odkupienia przestępstw popełnionych za pierwszego przymierza, ci którzy są powołani otrzymali obiecane dziedzictwo wieczne” – Żyd. 9:15 (zob. E-505-I) Trzecia ważna myśl: „Który dał samego siebie na okup za wszystkich”. Zwróćmy uwagę na słowa, że dał samego siebie. Z słów tych wynika że Logos zgodził się podjąć tego odpowiedzialnego dzieła odkupienia rodzaju ludzkiego – Jan 10:18 (zob. E-501-503, 549-II). Patrząc na to wielkie dzieło, Logos najpierw musiał zrezygnować ze Swego stanu duchowego, opuścić Niebo i stać się człowiekiem. O czym pisze apostoł Jan 1:14. (E. 526 I, II) – „A Słowo (Logos) ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę Jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełen łaski i prawdy”. Tak, Logos stał się człowiekiem, lecz Słowo Boże mówi, że narodził się On nie z krwi ani z cielesnej woli, ani z woli mężczyzny, lecz Boga. To jeszcze nie stanowiło ceny okupu. Apostoł Paweł nam dalej wyjaśnia: „Ale wyniszczył samego siebie, przyjąwszy kształt niewolnika, stawszy się podobny ludziom. I postawą znaleziony jako człowiek, sam się poniżył, będąc posłusznym aż do śmierci, a to śmierci krzyżowej” – Filip. 2:7-8 (BGd). Drugą ważną rzeczą jaką musiał dokonać Jezus, było poświęcenie się na śmierć dobrowolnie, by złożyć swoje życie w ofierze jako cenę okupową i to śmiercią krzyżową, by znieść wszystkie cierpienia jakie przechodzi rodzaj ludzki, aby przez to wypełnić wszelkie wymagania Boskiej sprawiedliwości, by przez to wykupić rodzaj ludzki spod przekleństwa, jakie na nim ciąży. I była to najcięższa próba, którą Pan Jezus musiał przeżywać, a o tym pisze apostoł Paweł: „Widzimy raczej tego, który na krótko uczyniony został mniejszym od Aniołów, Jezusa ukoronowanego chwałą i dostojeństwem za cierpienia śmierci, aby z łaski Bożej zakosztował śmierci za każdego” – Żyd. 2:9. Pan Jezus okazał wielką miłość do rodzaju ludzkiego, zgodził się odkupić i to grzeszników, o czym pisze apostoł Paweł: „Wszak Chrystus, gdy jeszcze byliśmy słabi (grzeszni), we właściwym czasie umarł za bezbożnych. Rzadko się zdarza, że ktoś umrze za sprawiedliwego; prędzej za dobrego gotów ktoś umrzeć. Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł” – Rzym. 5:6-8 (NP). Tej miłości nie jesteśmy w stanie zrozumieć w tym stanie niedoskonałym, dlatego też ciężko nam jest odpuścić naszym winowajcom, lub powiedzieć przepraszam. Bardziej skłonni jesteśmy obwinić, posądzić lub obmówić. Jest to dowodem, że mało rozważamy ten temat, mało myślimy o tym ile musiał dokonać Pan Jezus zanim złożył cenę okupu i ile to Go kosztowało. A my to wszystko otrzymujemy z łaski jako dar. Apostoł wyjaśnia nam tą wielką prawdę: „Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, lecz darem łaski Bożej jest żywot wieczny w Jezusie Chrystusie Panu Naszym”– Rzym. 6:23 (NP). Jest to dar i to z łaski Bożej – żywot wieczny w Chrystusie. Dar jest to coś, co się nie należy a co otrzymujemy z łaski, coś do czego się nie przyczyniliśmy. Sam wyraz – okup – wymaga oddzielnego wyjaśnienia. Oznacza on wg prof. Younga – cena odpowiadająca, równoważna. Rozumiemy, że przed Chrystusem nie było ceny odpowiadającej Adamowi, nie było doskonałego człowieka, który mógł dać samego siebie na okup. Anioł nie mógł być ceną równoważną. Doskonałego człowieka nie było w całym wszechświecie. Duchowa istota nie mogła być okupem, ponieważ istoty duchowe znajdowały się na wyższym poziomie niż Adam. Żadne inne stworzenie na świecie także nie mogło być okupem za Adama. Przeto Bóg zrządził, aby Logos mógł stać się odpowiednim kandydatem na okup za Adama. Stał się On Okupem w taki sposób, że wyniszczył swą duchową naturę. Stał się człowiekiem doskonałym odpowiadającym doskonałości Adama, którą to stracił przez nieposłuszeństwo. Jezus złożył Swoje życie, jak sam oświadczył: „Jako i Syn Człowieczy nie przyszedł aby Mu służono, ale aby służył, i aby dał duszę swoją na okup za wielu” – Mat. 20:28. Pan Jezus złożył cenę okupu, gdy umarł na krzyżu lecz to było tylko złożenie okupu. Zastanówmy się kto miał z tego korzystać w pierwszym rzędzie. Pan Jezus wyjaśnia to w Ew. Jana 14:3: „Idę abym wam zgotował miejsce, a gdy odejdę i zgotuję wam miejsce, przyjdę zasię i wezmę was do siebie, abyście gdzie ja jestem i wy byli”. Czwartą rzeczą, o której wspomina apostoł Paweł, jest to że o złożeniu okupu za wszystkich, będzie świadczone we właściwym czasie(E, 547 II). Czas właściwy dla całego rodzaju ludzkiego, będzie podczas Tysiącletniego królowania Chrystusa z Kościołem. O tym mówi apostoł Paweł: „Bóg wprawdzie puszczał płazem czasy niewiedzy, teraz jednak wzywa wszędzie wszystkich ludzi aby się opamiętali. Gdyż wyznaczył dzień, w którym będzie sądził świat sprawiedliwie przez męża, którego ustanowił, potwierdzając to wszystkim przez wskrzeszenie go z martwych” – Dz. Ap. 17:30-31. W obecnym czasie Kościół świadczy o odkupieniu tym, którzy mają uszy ku słuchaniu. Niechaj słuchają, a stosownie do tego otrzymają błogosławieństwo dzięki temu, że okup został zastosowany za Kościół, czego dowodem było zesłanie Ducha Świętego w dniu Pięćdziesiątnicy. Gdy zasługi okupu zostaną zwolnione z Kościoła, będą zastosowane na korzyść całej ludzkości a dowodem na to będzie wylanie Ducha Świętego na wszelkie ciało: „A potem wyleję mojego Ducha na wszelkie ciało, i wasi synowie i wasze córki prorokować będą wasi starzy będą śnili, a wasi młodzieńcy będą mieli widzenia” – Joel 3:1 (NP). We właściwym czasie u Boga, wszystkim będzie świadczone o tym odkupieniu, a wtedy wszyscy będą mieli sposobność uwierzyć i być przez to uszczęśliwionymi (A 128). Większa część tego wersetu już się wypełniła, to znaczy pierwszy, drugi i trzeci punkt. Pozostaje jeszcze jeden punkt, ostatni, a dzieło Boże będzie dochodzić do końca, gdzie spełnią się wszystkie obietnice Boga, począwszy od danej Abrahamowi: „Będę ci błogosławił obficie i rozmnożę tak licznie potomstwo twoje jak gwiazdy na niebie i jak piasek na brzegu morza, a potomkowie twoi zdobędą grody nieprzyjaciół swoich. I w potomstwie twoim błogosławione będą wszystkie narody ziemi za to, że usłuchałeś głosu mego” – 1 Mojż. 22:17-18. Oczekujemy na ten czas, gdy będą błogosławione wszystkie narody. Będzie im dane zrozumieć wielkie dzieło odkupienia jakie zostało dokonane przez Jezusa Chrystusa. Będzie to Królestwo Chrystusa w myśl słów proroka Zachariasza 14:9 (NP): „I będzie Pan Królem całej ziemi. W owym dniu Pan będzie jeden i jedyne będzie imię Jego”. Amen. Henryk Kamiński Następny artykuł Wstecz Do góry
Podczas rozpatrywania tego zagadnienia warto uwzględnić kontekst: "Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus, który wydał siebie samego na okup za wszystkich jako świadectwo we właściwym czasie" (1 Tym. 2:5, 6). Apostoł Paweł daje nam do zrozumienia, że pośredniczenie Pana
Zmień język ::R4515 : strona 8:: „Jeden Pośrednik” – „Człowiek Jezus Chrystus” „Boć jeden jest Bóg, jeden także Pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus, który dał Samego Siebie na okup za wszystkich, co będzie świadczone w czasie słusznym” – 1 Tym. 2:5,6 Powyższy tekst zawiera w sobie dwie myśli: (1) Że człowiek Chrystus Jezus dał Samego siebie na okup za wszystkich i że świadectwo o tym wielkim fakcie rozprzestrzeni się w słusznym czasie na całą ludzkość; oraz (2) Że tenże Chrystus, Odkupiciel jest Pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludzkością. Jak Pismo Święte przepowiedziało Nowe Przymierze pomiędzy Bogiem a Izraelem, a przez Izraela z całym światem, tak też samo Pismo przepowiedziało także wielkiego Pośrednika tego Nowego Przymierza. Proroczo, Jezus był Pośrednikiem tego Nowego Przymierza jeszcze zanim się narodził (Mal. 3:1); On narodził się Pośrednikiem, w takim samym znaczeniu jak narodził się Zbawicielem. „Dziś narodził wam się Zbawiciel, który jest Chrystus Pan”. Zaraz od Swego narodzenia Jezus był prospektywnym Zbawicielem i tak samo prospektywnym Pośrednikiem Nowego Przymierza. Faktycznie jednak, nasz Pan nie jest jeszcze dotąd Zbawicielem ani Pośrednikiem dla świata i nie będzie nim prędzej aż po zakończeniu się Wieku Ewangelii. Prawda, że On już zbawił wierzących, przez wiarę, czyli poczytalnie, lecz Apostoł mówi także, iż w rzeczywistości zbawienie to dane nam będzie przy objawieniu chwały wielkiego Boga i Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa. Te dwie myśli o Pośredniku i o okupie, choć są złączone, są jednak zupełnie odmienne. Pan nasz Jezus rozpoczął dzieło okupu w czasie Swego ofiarowania się, przy chrzcie w Jordanie, a dokonał go na krzyżu, kiedy zawołał „wykonało się” i umarł. Życie, które tam było złożone jest dostatecznym okupem za grzechy całego świata i w słusznym czasie wszyscy się o tym dowiedzą i zrozumieją. Jednakowoż okup ten nie został zastosowany za ludzkość przy Jordanie, ani nawet na Kalwarii. Ofiara naszego Pana była konieczną zanim On mógłby stać się pośrednikiem Nowego Przymierza. Jezus musiał umrzeć jako ofiara za grzech, aby mógł stać się pierworodnym z umarłych i Pośrednikiem na duchowym poziomie. Potem, aby być Pośrednikiem świata, zmartwychwstały Chrystus musiał mieć pewną zasługę, czyli odpowiedni okup do Swej dyspozycji; więcej nawet, koniecznym było, aby okup ten przedstawił Bogu za świat, by przez to mógł otrzymać władzę nad światem i za pośrednictwem Swego tysiącletniego królestwa, tudzież pod warunkami Nowego Przymierza, mógł wybawić Adama i cały ludzki rodzaj z obecnego stanu grzechu i śmierci. Słowem, Sprawiedliwość musi być wpierw zaspokojona pod względem kary nałożonej na Adama, a w nim na cały jego rodzaj, zanim chwalebne czasy zmartwychwstania i restytucji pod Nowym Przymierzem mogą nastąpić. Kiedy Chrystus (mając do Swej dyspozycji zupełny okup, dostateczną wartość za grzechy całego świata) wstąpił na wysokość, On nie przedstawił tego okupu za świat. Przeciwnie, działając w harmonii z Boskim programem odnośnie wybrania Kościoła, ten naznaczony Pośrednik onego obiecanego Nowego Przymierza, zastosował zasługi Swej ofiary nie za świat, nie na zgładzenie grzechów świata, ani na zapieczętowanie Nowego Przymierza pomiędzy Bogiem a światem, ale zastosował ja „za nas”, za grzechy Kościoła, za grzechy poświęconych wiernych. On dokonał ubłagania za grzechy nasze, tak samo jak w przyszłości, przy końcu tego wieku, użyje Swej krwi, czyli zasługi Swej ofiary (przeszłej przez Kościół) na przebłaganie Sprawiedliwości za grzechy całego świata – 1 Jana 2:2. Nasz Pan zajmuje wiele urzędów – mianowicie: jest Prorokiem, Kapłanem, Królem, Pośrednikiem, Orędownikiem i Sędzią. Gdy Jezus okazał się przed oblicznością Bożą, aby dokonać ubłagania za grzechy nasze, nie uczynił tego jako Król, ani jako Sędzia, Prorok lub Pośrednik Nowego Przymierza, ale jako Najwyższy Kapłan naszego wyznania (naszego obrządku) – jako nasz Odkupiciel i Orędownik u Ojca. Czemuż tedy nasz Pan pozwolił, aby Izrael i ludzkość znajdowali się nadal w stanie wyrzutków, jeżeli już złożył okup dostateczny za grzechy całego świata i gdy już został naznaczony jako ten, który ma pośredniczyć to Nowe Przymierze pojednania pomiędzy Bogiem a ludźmi? Ta zwłoka z zastosowaniem okupu na przebaczenie grzechów świata; zwłoka z zapieczętowaniem Nowego Przymierza z Izraelem i umożliwieniem by przez nie spłynęło błogosławieństwo na wszystkie rodzaje ziemi; zwłoka z przywiedzeniem „czasów naprawienia wszystkich rzeczy”, pod zarządzeniem Nowego Przymierza, jest w pewnym szczególnym celu. Otóż celem tej zwłoki było, iż w międzyczasie miał być wybrany Kościół, który jest ciałem Chrystusowym. „Tajemnica to jest wielka; lecz ja mówię o Chrystusie i o Kościele” (Efez. 5:32). Tą tajemnicą przez nielicznych tylko zrozumianą jest, że niektórzy z ludzi, usprawiedliwieni przez wiarę, bywają dopuszczeni do uczestnictwa z Chrystusem w Jego ofierze, w Jego cierpieniach i śmierci, aby w przyszłości, w Tysiącletnim Jego królestwie, mogli mieć udział z Nim w chwalebnym dziele błogosławienia cielesnego Izraela i wszystkich rodzajów ziemi, pod zarządzeniami Nowego Przymierza, które zostanie zapieczętowane, czyli uczynione obowiązującym i czynnym przez zastosowanie zasług Chrystusowej ofiary za świat. „Tajemnica Pańska objawiona jest tym, którzy się Go boją a Przymierze Swoje oznajmuje im” (Ps. 25:14). „Wam dano wiedzieć tajemnicę królestwa niebieskiego” (Mat. 13:11), lecz innym (niepowołanym) rzeczy te mówione są w przypowieściach, aby słysząc nie rozumieli. Nie naszą rzeczą jest decydować, którzy to są właściwie poświęceni podkapłani, mający udział z Najwyższym Kapłanem w Jego ofierze teraz, a w przyszłości, jako członkowie Jego ciała, mają mieć udział w Jego chwale, wyobrażonej w kapłaństwie Melchizedeka, „kapłana na swym tronie”, błogosławiąc pod Nowym Przymierzem Abrahama, jego nasienie i wszystkie rodzaje ziemi. Dosyć nam, że błogosławione są oczy nasze, iż możemy widzieć tę „tajemnicę”! Błogosławione są serca nasze, jeśli umiemy ocenić ten wielki przywilej, którego dostępują poświęceni w Wieku Ewangelii – przywilej uczestnictwa z Chrystusem w Jego cierpieniach i śmierci – w piciu Jego kielicha i w Jego chrzcie śmierci! Tylko ci, co w taki ofiarniczy sposób cierpią z Nim, będąc Jego członkami, dostąpią udziału z Nim w chwale, jako Jego współdziedzice – jako członkowie onego Wielkiego Proroka, Kapłana, Króla, Pośrednika i Sędziego świata. Z tego wynika, że ta zwłoka z zapieczętowaniem Nowego Przymierza i błogosławienia Izraela, a przez Izraela wszystkich rodzajów ziemi, nie była przypadkowa, ale celowo zamierzona przez Boga. Dziewiętnaście minionych stuleci, stanowiący Wiek Ewangelii, były przeznaczone na wyszukanie z pomiędzy ludzi szczególniejszej klasy takich, o których byłoby prawdziwym orzeczenie: „Nie sąć z świata jako i Chrystus nie był z świata” (Jan 17:16). Ci są wybrani z tego świata i dostępują przywileju by cierpieć z Chrystusem jako uznani członkowie Jego ciała, by tym sposobem mogli się stać uczestnikami Jego zmartwychwstania i chwały w przyszłości, to jest po zakończeniu się Wieku Ewangelii – inaczej mówiąc, Bóg zamierzył, aby wszystkie Jego błogosławieństwa przeszły przez Jezusa, lecz najprzód, aby wybrać Kościół, który ma stanowić Jego Oblubienicę i współdziedziczkę wszystkiego, co On otrzymał na podstawie Przymierza Abrahamowego. Przeto jest napisane: „Jeźliście wy Chrystusowi, tedyście nasieniem Abrahamowym, a według obietnicy dziedzicami” (Gal. 3:29) – dziedzicami wszystkich przywilejów i obietnic złączonych z dziełem błogosławienia wszystkich rodzajów ziemi. To też o Kościele, Pismo Święte mówi, iż z Chrystusem będzie sądzić świat. Jako czytamy: „Azaż nie wiecie iż święci będą sądzili świat?” (1 Kor. 6:2). Święci, czyli członkowie Kościoła, mają być członkami onego wielkiego Proroka i Nauczyciela – „Proroka wam wzbudzi Pan Bóg wasz z braci waszych” (Dz. Ap. 3:22). To wzbudzanie, czyli przygotowywanie członków tego wielkiego Proroka, było w procesie przez całe dziewiętnaście minionych stuleci. Członkowie Jego ciała będą także wnet przygotowani i dostąpią jego zmartwychwstania. Ci są także członkami onego wielkiego Pośrednika pomiędzy Bogiem a ludźmi i będą mieli udział w każdej części pośredniczego dzieła w Tysiącleciu. Chrystus Pan będzie zawsze Głową Swego Kościoła; jak to Apostoł oświadcza: „A Onego dał za Głowę nad wszystkim Kościołowi, który jest ciałem jego i pełnością tego, który wszystko we wszystkich napełnia” – Efez. 1:22,23. Widzieliśmy już jak nasz Pan, wstąpiwszy na wysokość, wstawił się za Kościół, za domowników wiary, tylko jako ich Najwyższy Kapłan i Orędownik, ale nie jako ich Pośrednik; albowiem Kościół nie znajduje się pod Nowym Przymierzem. Jezus był nasieniem Abrahamowym, i jako taki był pod pierwotnym Przymierzem Abrahamowym. Kościół jest także nasieniem Abrahamowym pod tym samym Przymierzem. „Jeźliście wy Chrystusowi, tedyście nasieniem Chrystusowym i według obietnicy (przymierza) dziedzicami” – Gal. 3:29. Nowe Przymierze było koniecznym, jako dodatek do Przymierza wiary, czyli Przymierza Abrahamowego, z powodu iż, jak to Apostoł powiedział: „Nie u wszystkich jest wiara” (2 Tes. 3:2). Olbrzymia większość rodzaju ludzkiego jest tak upadła, że nie jest zdolna przybliżyć się do Boga w taki sam sposób jak uczynił to Abraham lub jak czyni Kościół, to jest wiarą. Przeto jedyny sposób, za pomocą którego mogłyby te masy ludzi korzystać, jest przez ustanowienie królestwa Chrystusowego, które przemocą wstrzyma grzech i wszelką niesprawiedliwość, oraz poda ludzkości wzór sprawiedliwego rządu i postępowania, tudzież doświadczalną lekcję, wykazującą błogosławieństwa, jakich pod Boskim zrządzeniem dostąpią sprawiedliwi. Zrządzeniem Bożym będzie, iż każdy kto pod korzystnymi instrukcjami tego królestwa nauczy się miłować sprawiedliwość i znienawidzi nieprawość, otrzyma on wielki dar Boży, żywot wieczny przez Jezusa Chrystusa Pana naszego, pod działaniem Nowego Przymierza zapieczętowanego z Izraelem, którego błogosławieństwa będą rozdzielane w Tysiącleciu. Zauważmy jak nasz Pan zanim odrzucił cielesnego Izraela, przy Swoim pierwszym przyjściu, wymłócił i przewiał cały ten naród, wybierając klasę pszenicy, wszystkich „Izraelitów prawdziwych”, wszystkich, którzy mieli wiarę Abrahamową, a tym samym nadawali się do dostąpienia błogosławieństw Przymierza Abrahamowego. Ci wszyscy dostąpili przywileju Wysokiego powołania – przywileju uczestnictwa w cierpieniach Pośrednika Nowego Przymierza, aby później jako członkowie Jego ciała, z racji ich udziału w Jego chrzcie na śmierć ofiarniczą, oni mogli mieć także udział w „Jego zmartwychwstaniu” do chwały, czci i nieśmiertelności; aby tak jak mieli udział w jego kielichu smutku – uczestnicząc w „krwi Nowego Testamentu (Przymierza)”, mogli później mieć udział w Jego kielichu radości w Tysiącleciu. Ci, których ogółem jest „nie wielu”, nie potrzebują czekać ażby byli pojednani z Bogiem przemocą przez poddanie się działaniom królestwa Chrystusowego w Tysiącleciu. Tacy są wiarą już pojednani z Bogiem, przez śmierć Syna Jego; albowiem, jak to Apostoł mówi, Bóg nie tylko, że pojednał nas z Samym Sobą przez Jezusa Chrystusa, ale dał nam jeszcze usługiwanie tego pojednania, czyli przywilej doprowadzania drugich do tego stanu pojednania, do harmonii z Bogiem. Jest to naszym przywilejem nieść teraz to usługiwanie tym, co mają uszy ku słuchaniu – naśladując tym sposobem przykładu Jezusa i Apostołów. Ta usługa pojednania dana wiernym na to, aby teraz nią służyli tym, co mają słuchające ucho, będzie w Tysiącleciu rozciągnięta na cały świat. Całe dzieło królestwa Chrystusowego pod władzą wielkiego Pośrednika Króla i stowarzyszonych z Nim królów i kapłanów, będzie dziełem pojednania. On wielki Pośrednik pojedna – czyli zaspokoi wymagania Sprawiedliwości za grzechy całego świata, gdy przy końcu Wieku Ewangelii, kiedy już zasługa Jezusowej ofiary zostanie w zupełności zużyta i złożona przez Kościół, czyli ciało Chrystusowe, On przedstawi i zastosuje zasługę tejże ofiary za świat. Wtedy, podczas Tysiąclecia, On będzie pośredniczył, czyli będzie miał do czynienia „z ludźmi” – z światem. „Domownicy wiary”, których Bóg może przyjąć i przyjmuje na warunkach Przymierza Abrahamowego, czyli Przymierza łaski lub wiary, którego figurą była Sara (Gal. 4:22-31), są nie tylko o wiele mniej liczni ale też inni pod każdym względem od ludzkości, nazwanej w naszym tekście „ludźmi”. Nasz Pan zawsze wyrażał się o tych pierwszych, jako o klasie odrębnej od świata – „Nie sąć z świata, jako i Ja nie jestem z świata”. Proroctwo o wylaniu Ducha Świętego naznacza ich jako klasę odosobnioną od reszty świata. W dniu Zielonych Świąt i przez cały Wiek Ewangelii upodobało się Bogu wylewać Swego Ducha Świętego na sługi i służebnice – na takich, którzy mogą i chcą przyjść do społeczności z Nim pod warunkiem Przymierza Abrahamowego, czyli przez wiarę. Bóg jednak, w tym samym proroctwie pokazuje nam wyraźnie, że w słusznym czasie On wyleje Ducha Swego „na wszelkie ciało” – na ludzi – na świat – na całą ludzkość. Ta odrębność Kościoła powoływanego podczas Wieku Ewangelii, pod wyjątkowym błogosławieństwem Przymierza Abrahamowego i jego łączność z Jezusem, jest dobitnie pokazana w figurze Izaaka i jego małżonki i współdziedziczki Rebeki. Abraham (będący figurą Boga) wysłał Swego sługę Eleazara (figura Ducha Świętego) aby ten wyszukał żony dla jego syna Izaaka. Sługa przyszedłszy do rodziny Rebeki przedstawił pewne dowody swej misji i upoważnienia. Gdy Rebeka uwierzyła i przyjęła propozycję Abrahamową, aby zostać żoną Izaaka, otrzymała pewne dary, które były figurą na dary i owoce Ducha Świętego. Mając wiarę, Rebeka wybrała się w drogę do swego przyszłego męża. Jest to od Boga dana ilustracja, będąca w zupełnej zgodzie z każdym tekstem Pisma Świętego. Nie czytamy, aby Izaak upatrzył sobie sam oblubienicę i potem zajął rolę pośrednika pomiędzy nią a swym ojcem; lub, aby Izaak miał cokolwiek do czynienia z wyszukaniem swej żony. Zgodnie z tą figurą czytamy słowa naszego Pana: „Żaden do mnie przyjść nie może, jeśli go Ojciec Mój, który Mię posłał nie pociągnie” (Jan 6:44). Podobne są słowa Apostoła: „Nikt sobie tej czci nie bierze, tylko ten, który bywa powołany od Boga jako i Aaron” – Żyd. 5:4. Spójrzmy jeszcze raz na nasz tekst naczelny; zauważmy jego układ. Dlaczego Apostoł napisał te słowa? Kontekst wskazuje, że Apostoł pouczał wiernych, aby modlitwy i prośby były czynione za wszystkich ludzi, a nie tylko za Kościół; że należy się modlić za „królów” i „za wszystkich w przełożeństwie będących”. Nasze modlitwy za tych nie mają być, aby oni mogli być członkami Najwyższego Kapłana i Pośrednika świata, ale mamy modlić się o takie rzeczy i kierownictwo Boże dla nich, które by były najbardziej pomocne dla dobra Kościoła, czyli klasy teraz wybieranej – „abyśmy cichy i spokojny żywot wiedli we wszelkiej pobożności i uczciwości” (1 Tym. 2:2). Apostoł w dalszym ciągu wykazuje, dlaczego mamy modlić się w taki sposób za świeckich urzędników. On mówi: „Albowiem to jest rzecz dobra i przyjemna przed Bogiem Zbawicielem naszym”. Bóg życzy Sobie, aby myśli nasze względem ludzkości były sympatyczne i uprzejme, ponieważ On Sam myśli o niej w taki sposób – On „chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni (wybawieni z przykrych warunków upadłego stanu) i ku znajomości prawdy przyszli”. To nie znaczy, iż Bóg chce, aby wszyscy przyszli do znajomości prawdy teraz, w Wieku Ewangelii; albowiem On wie, że szatan, on bóg świata tego oślepił umysły wielu, tak że do tej znajomości przyjść nie mogą, zaś słuszny czas na związanie szatana jeszcze nie nadszedł. Jednakowoż wolą Bożą jest, iż ostatecznie wszyscy muszą przyjść do znajomości prawdy. Jeżeli tedy taka jest Boska wola, przeto też jest rzeczą dobrą i przyjemną przed Bogiem, abyśmy za nich modlili się i sympatycznie rozsądzali sprawy i dobro ludzkości, jako mające łączność z naszymi. Na poparcie tego twierdzenia, że cała ludzkość będzie wybawiona z potępienia śmierci i doprowadzona do znajomości prawdy, Apostoł dalej wykazuje, że Bóg uczynił w tym celu pewne zarządzenie; mianowicie, że jak jeden jest Bóg, tak jest jeden Pośrednik pomiędzy Bogiem a ludźmi – pomiędzy Bogiem a światem. Fakt, że ten Pośrednik już umarł za grzechy całego świata i tym sposobem złożył okup, oraz dalszy fakt, że On został uznany od Boga i nader wywyższony, daje nam gwarancję co do dalszych chwalebnych zamiarów Bożych na dobro ludzkości. Wiemy o Bogu, wiemy też o świecie znajdującym się w grzesznym, potępionym stanie, a teraz dowiedzieliśmy się o Pośredniku przygotowanym i upoważnionym do pojednania tych obu. Po dziewiętnastu stuleciach rzeczy mają się tak samo, jednakowoż poznaliśmy, iż Bóg powoływał i poświęcał „maluczkie stadko”, jako członków ciała tego Pośrednika, którego Głową jest Jezus. Później, pod zarządzeniami Nowego Przymierza, cała ludzkość będzie korzystać z błogosławieństw zapewnionych okupową ofiarą Jezusa. Cała ludzkość, włącznie z domownikami wiary (z wyjątkiem Głowy) są z natury dziećmi gniewu. Ludzie stali się „nieprzyjaciółmi Boga przez złe uczynki”, w tym znaczeniu, że z powodu ich nieświadomości i upadku byli i są gwałcicielami Boskiego prawa i jako tacy podpadają pod potępienie na nowo, zamiast uwolnić się z pod tego wyroku śmierci, który zapadł z powodu grzechu pierworodnego. Kościół i świat są na równi pod tym względem. Jednakowoż można tu zauważyć pewną różnicę. Wszyscy są grzesznymi, ale nie wszyscy lubują się w grzechu. Wszyscy są niedoskonali cieleśnie, lecz niektórzy umysłem swym pragną i szukają Boga. Przeto wielu z tych ostatnich – z tych, co posiadają oczy i uszy wiary – upodobało się Bogu usprawiedliwić, w Wieku Ewangelii, przez ich wiarę. Do reszty ludzkości, ślepej i głuchej na sprawy Boże, będzie w Tysiącleciu zastosowana przemoc. Wtenczas ich oczy i uszy będą otworzone i wszelkie kolano będzie musiało się skłonić, a wszelki język wyznawać. Tu widzimy różne klasy i powód, dlaczego Boski sposób postępowania z tymiż się różni. Pociągając niektórych do Chrystusa, Bóg daje im możność aby będąc przykryci szatą Chrystusowej sprawiedliwości, mogli stawić ciała swe ofiarą żywą, co czyniąc bywają poczytani jako umarli. Jednocześnie Bóg spładza ich z Ducha Świętego do nowej natury, przez co stają się członkami i wspólnikami Jego Syna i wielkiego Wodza ich zbawienia. Ci tedy, jako nowe stworzenia nie potrzebują pośrednika pomiędzy nimi a Ojcem; albowiem Odkupiciel oświadczył: „Sam Ojciec miłuje was” (Jana 16:27). Św. Paweł powiedział także: „Któż będzie skarżył na wybrane Boże? Bóg jest który usprawiedliwia” (Rzym. 8:33,34). Jeśli Bóg Sam ich usprawiedliwił i przyjął ich ofiarę uznając ją za świętą i przyjemną, to z pewnością że nie potrzebuje żadnego pośrednika pomiędzy Bogiem a nimi, lecz sami są w procesie przygotowywania się na członków Królewskiego Kapłaństwa – na członków onego wielkiego Pośrednika Nowego Przymierza. Jednakowoż, według Pisma Świętego oni potrzebują i mają Orędownika. Świat potrzebuje Pośrednika i pośredniczego królestwa, przeto też dla świata takie zarządzenie Bóg uczynił. Natomiast Kościół potrzebujący Orędownika, dowiaduje się, iż Bóg już zaopatrzył tę potrzebę. „Mamy Orędownika u Ojca Jezusa Chrystusa sprawiedliwego” (1 Jana 2:1). Lecz my (Kościół) nie mamy Pośrednika u Ojca, ponieważ Pośrednik nie byłby wcale na miejscu, byłby tylko przeszkodą w onej błogiej społeczności Kościoła uznanej tak przez Ojca jak i Syna. Dlaczego potrzeba nam Orędownika? Dlatego iż, pomimo że jako nowe stworzenie jesteśmy wolni od potępienia i będąc w zupełnej społeczności z Ojcem, możemy przystąpić „z ufnością do tronu łaski, abyśmy dostąpili miłosierdzia i łaskę znaleźli w każdym czasie”, to jednak nie mamy jeszcze nowych ciał i nie będziemy ich mieli prędzej aż przy pierwszym zmartwychwstaniu. W międzyczasie musimy, zgodnie z Boskim zrządzeniem, używać naszych ciał ziemskich, które tak Bóg jak i my sami uznajemy za niedoskonałe. Ponieważ nie możemy inaczej działać jak tylko przez te ciała, przeto nie zawsze możemy czynić nawet to, co byśmy sami chcieli, ponieważ w ciele naszym nie mieszka doskonałość. Gdy więc z powodu słabości ciała lub nieświadomości zbłądzimy. Orędownik nasz wstawi się za nami (figuralnie mówiąc, zastosuje Swą zasługę) ku zmazaniu naszych nierozmyślnych przewinień i tym sposobem podtrzymuje nas przed oblicznością Bożą bez zmazy i zmarszczki. ==================== — 15 listopada 1909 r. —
1 Tymoteusza 2:5. Czytaj werset. Jeden bowiem jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus; Jego śmierć to akt posłuszeństwa woli Boga; Chrystus jest drugim Adamem (człowiekiem), który stoi w opozycji do pierwszego Adama, łamiącego Boże prawo. Rzymian 5:14-17. Czytaj werset. (14) Śmierć jednak
Autor: Włodzimierz Bednarski, dodano: 2016-05-27 Jakim Pośrednikiem był i jest Jezus dla Towarzystwa Strażnica i Świadków Jehowy? Jednym z najbardziej znanych fragmentów z Biblii są następujące słowa Apostoła Pawła: „Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus, który wydał siebie samego na okup za wszystkich jako świadectwo we właściwym czasie” (1Tm 2:5-6, BT). Właśnie między innymi z tymi słowami z Nowego Testamentu wiąże się nasz temat i problem Świadków Jehowy. Tak się bowiem składa, że jedną z najczęściej zmienianych nauk Towarzystwa Strażnica była wykładnia o Jezusie jako Pośredniku. Już za czasów C. T. Russella (zm. 1916) były pewne problemy z tym związane, o których dość niejasno wspomina dziś ta organizacja w swej książce w rozdziale pt. Próby i odsiew wewnątrz organizacji. Oto jej słowa: „Osoby ostro krytykujące brata Russella także nie rozumiały tych spraw. Niemniej pewne jednostki podające się za chrześcijańskich braci fałszywie zarzuciły Strażnicy, jakoby zaprzeczała, iż Jezus jest Pośrednikiem między Bogiem a ludźmi, i odtrącała naukę o okupie oraz o konieczności przebłagania za grzechy. Wszystkie te twierdzenia były nieprawdziwe. Ale niektórzy oskarżyciele cieszyli się poważaniem i pociągnęli za sobą zwolenników. Być może mieli rację co do pewnych szczegółów, których nauczali w związku z nowym przymierzem, czy jednak Pan błogosławił ich poczynaniom? Przez jakiś czas niektórzy organizowali zebrania, ale potem ich grupy się rozpadły” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 630). W związku z powyższym przyglądnijmy się tu kwestii Jezusa jako Pośrednika w dawnych i obecnych publikacjach Towarzystwa Strażnica. Aby temat nie był zbyt rozwlekły postaramy się go nie rozszerzać o kwestię okupu. Oto rozdziały tego artykułu: Jezus jest Pośrednikiem pomazańców i wszystkich ludzi Jezus nie jest Pośrednikiem pomazańców ale dla wszystkich ludzi Jezus jest Pośrednikiem pomazańców i rodzaju ludzkiego Jezus nie jest Pośrednikiem wszystkich ludzi Jezus jest Pośrednikiem tylko pomazańców Jezus jest Pośrednikiem pomazańców i wszystkich ludzi Początkowo Towarzystwo Strażnica nauczało, że Jezus jest Pośrednikiem dla wszystkich ludzi, a także dla jego pomazańców: „To jest w zgodzie z oświadczeniem Apostoła, że Jezus Chrystus – Pośrednik – dał samego siebie na okup za wszystkich, aby być opowiadany świadczony wszystkim w swoim czasie. To jest właśnie to, co się stanie dla wszystkich ludzi bez względu na ich chęć, lub wiarę” (Boski Plan Wieków 1917 [ang. 1886] s. 130-131). „(...) Bóg zamierzył w Swym Planie – uwolnienie całego rodzaju ludzkiego z grzechu i jego niewoli, przez Chrystusa, Pana naszego, Wielkiego Pośrednika i Wybawiciela...” (Nadszedł Czas 1919 [ang. 1889] s. 195). Trzeba ty dodać, że tom piąty C. T. Russella (1899) pt. Pojednanie pomiędzy Bogiem i człowiekiem zamieszczał kilka rozdziałów, w których same tytuły ich mówią wiele: Wykład III. Pośrednik pojednania. Jednorodzony Syn. Wykład IV. Pośrednik pojednania. Niepokalany. Wykład V. Pośrednik pojednania. Podobny braciom. Wykład VI. Pośrednik pojednania. Synem i Panem Dawida. Wykład VII. Pośrednik pojednania. „Syn Człowieczy”. C. T. Russell, uważając się za pomazańca, pisze też o Jezusie jako „naszym Pośredniku”: „To już niemal dziewiętnaście wieków odkąd Nowe Przymierze zostało przypieczętowane drogocenną krwią naszego Pośrednika” (ang. Strażnica 1902 s. 3048 [reprint]). „(...) przez Chrystusa jakoteż w jego pracy pojednania i restytucyi, jako naszego Pośrednika” (Pojednanie pomiędzy Bogiem i człowiekiem 1920 [ang. 1899] s. 562). Jeszcze w angielskim wydaniu tej książki z roku 1910 Towarzystwo Strażnica pisało o „our Mediator” (The At-one-ment Between God and Man 1910 s. 472; 1899 s. 481), choć w roku 1907 nauka ta została zmieniona. Również w innym miejscu napisano, że spłodzeni z Ducha Bożego mają Jezusa za Pośrednika: Those who accept Christ as their Savior and Mediator, and come to the point of full consecration to God, through Christ, are said to be begotten of God, »begotten by the word of truth,« begotten by the spirit of God to a newness of life (The At-one-ment Between God and Man 1899 s. 199; 1910 s. 183). Ale w polskim odpowiedniku tego tekstu z roku 1920 zmieniono te słowa, na takie, jakie obowiązywały już od roku 1907 (patrz poniżej): „O przyjmujących Chrystusa, jako Zbawiciela i Orędownika i którzy poświęcają się Bogu, przez Chrystusa, mówi się, że zostali przez Boga spłodzeni z Ducha Bożego do nowego żywota” (Pojednanie pomiędzy Bogiem i człowiekiem 1920 s. 208). Jezus nie jest Pośrednikiem pomazańców ale dla wszystkich ludzi C. T. Russell w roku 1907 napisał obszerny artykuł pt. Dla nas Orędownik, dla świata Pośrednik, w którym zmienił swój dotychczasowy pogląd (ang. Strażnica 1907 s. 3914-3918 [reprint]). Również w tym samym roku (a także później) pytany w kwestii Pośrednika powiedział: „Pytanie (1907) — Czy my jako poszczególne osoby potrzebujemy Chrystusa jako naszego Pośrednika, zanim stajemy się członkami Jego Ciała ? Odpowiedź — Na to odpowiadam, że gdybyśmy potrzebowali Chrystusa jako Pośrednika, to Bóg z pewnością przygotowałby Go dla nas na pośrednika, a fakt że Bóg nie przygotował Go takim dowodzi, że On nie jest nam potrzebny jako taki. Pismo święte nigdy nie mówi o pośredniku inaczej jak tylko w łączności z przymierzem” (Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania 1947 [ang. 1917] s. 208-209). „Pytanie (1910) — Czy wciąż jeszcze obstajesz, że Kościół nigdy nie potrzebował Pośrednika do przedstawienia się, czyli pojednania z Ojcem? Odpowiedź — Tak, takie jest moje wyrozumienie. (...) Pośrednik oznacza takiego, który stoi pomiędzy dwoma powaśnionymi stronami i stara się takowe pogodzić, na zasadzie pewnych określonych warunków. Orędownik zaś oznacza tego, co stoi po jednej stronie, jest jej mówczyni przedstawicielem i może pomóc w jej sprawie, więc też Apostoł nie mówi że mamy Pośrednika, ale mówi wyraźnie że mamy Orędownika u Ojca. Tak, Kościół ma Orędownika. Czemu tedy ta różnica, że niektórzy mają Orędownika, inni zaś Pośrednika? Ponieważ świat jest tą częścią ludzkości, która jeszcze nie jest pojednana, więc świat potrzebuje Pośrednika aby przyszedł, pouczył i doprowadził świat do jedności z Bogiem...” (Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania 1947 [ang. 1917] s. 218-219). Pisał też następująco o swoim wcześniejszym ‘błędzie’: „W Strażnicy z '02 [1902], strona 223 powiedzieliśmy: »To już niemal dziewiętnaście wieków odkąd Nowe Przymierze zostało przypieczętowane drogocenną krwią naszego Pośrednika«. Wyraziliśmy coś, co nie było biblijne, zatem coś, czego nie powinniśmy powiedzieć, a co teraz poprawnie korygujemy” (ang. Strażnica 1909 s. 4477 [reprint]). „I właśnie tu chcemy podkreślić, że nasz Pan Jezus nie jest pośrednikiem Kościoła wobec Ojca, ale jest orędownikiem Kościoła. Jest zdecydowana różnica między tymi dwoma pojęciami. »Pośrednik« – pojęcie to oznacza, że istnieje nieprzyjaźń między dwiema głównymi stronami, wymagająca interwencji strony trzeciej. My nie jesteśmy buntownikami” (Pastor Russell’s Sermons 1917 s. 720; tekst polski cytowany według Kazania Pastora Russella 2012 s. 720 [wyd. „Straż”, Białogard]). Po śmierci C. T. Russella nadal tak nauczano: „Św. Jan wyraźnie powiada, że Jezus jest Orędownikiem dla Kościoła. (l Jan 2:l) Św. Paweł powiada, że Jezus jest Pośrednikiem między Bogiem a ludźmi (l Tymoteusz 2:5); i że on jest Pośrednikiem lepszego lub nowego przymierza. (Żydów 8:6; 9:15) Zachodzi różnica pomiędzy orędownikiem a pośrednikiem. Orędownik (czyli adwokat) jest zawsze tym, który oficjalnie i z upoważnienia przedstawia innego sprawę przed trybunałem. Słowo prawnik często jest podawane w tym samym sensie: Ten co się zastawia za kimś, albo reprezentuje innego. Pośrednik (w znaczeniu Biblijnem) jest ten, który łagodzi strony w nieporozumieniu, a to w celu pogodzenia ich” (Strażnica 1925 s. 137). Ciekawe jest to, że w roku 1920 Towarzystwo Strażnica jakby na chwilę zapomniało o swej nauce, że Jezus nie jest Pośrednikiem pomazańców: „Obecnie on, wielki Mesjasz, jest naszym Pośrednikiem (ang. our Mediator), doskonały, i jest w stanie całkowicie nas zbawić” (ang. Strażnica 1920 s. 229). W roku 1934 skrytykowano w Strażnicy naukę o rozróżnianiu Pośrednika i Orędownika: „Było mówione, iż Jezus jest orędownikiem kościoła i pośrednikiem świata. Ale Pismo Św. nie popiera taki wniosek. Nie ma nic sprzecznego w tem, aby Jezus był jednocześnie orędownikiem i pośrednikiem kościoła, a które to oba urzędy wypełnia on aktualnie”(Strażnica 1934 s. 170 [ang. 1934 s. 105]). Jezus jest Pośrednikiem pomazańców i rodzaju ludzkiego W latach 20. i początkowych 30. XX wieku Towarzystwo Strażnica jakby nie robiło różnicy między swymi pomazańcami a światem w kwestii Pośrednika: „Lecz święty jest pomazany przez Jehowę. Dopóki są wierni, nikt nie może się ich dotchnąć. (Psalm 105:15) Jest bardzo drogim przywilejem uciec się do swojej ucieczki, Chrystusa, Umiłowanego. On jest ich Orędownikiem i Pośrednikiem pomiędzy Bogiem Jehową, który jest sprawiedliwy i wierny w przebaczaniu ich grzechów, jeśli je oni wyznają” (Strażnica 1925 s. 218). „Ketura wyobraża nowe przymierze, które Jehowa uczynił z Chrystusem, jako Pośrednikiem rodzaju ludzkiego, a przez które wszyscy otrzymają sposobność ubiegania się o życie wieczne” (Harfa Boża 1921, 1929, 1930 s. 73). „Mojżesz w tym wypadku był typem na Jezusa Chrystusa, który w niedalekim czasie uczyni przymierze, jako pośrednik ludzkości, celem jej wybawienia.” (jw. s. 120). „Chrystus, On doskonały, będzie Pośrednikiem Przymierza Nowego, które Bóg uczyni dla człowieka i przez które ludzie będą odrodzeni” (Stworzenie 1928 s. 387). „Stąd więc Ketura wyobrażała nowe przymierze, jakie Jehowa uczynił z Chrystusem, jako Pośrednikiem rodzaju ludzkiego, a przez które to przymierze wszyscy otrzymają sposobność do ubiegania się o życie wieczne” (Strażnica 1932 s. 26 [ang. 1931 s. 300]). Interesujące jest to, że w tamtych latach uczono, że pomazańcy, zwani Kościołem, będą też Pośrednikiem między Bogiem a ludźmi, ale dopiero w Tysiącleciu: „Wielki Mistrz przeprowadzi ich razem przez Pierwsze Zmartwychwstanie. Wtedy Kościół zostanie napełniony chwałą Bożą i przez całe Tysiąclecie będzie Pośrednikiem między Bogiem a ludźmi” (Dokonana Tajemnica 1925 s. 63). Jezus nie jest Pośrednikiem wszystkich ludzi Przełom w nauce Towarzystwa Strażnica nastąpił w roku 1934. Skrytykowano wtedy starą naukę o pośrednictwie Jezusa wobec wszystkich ludzi i wprowadzono nową: „Było mówione, iż Jezus jest orędownikiem kościoła i pośrednikiem świata. Ale Pismo Św. nie popiera taki wniosek. Nie ma nic sprzecznego w tem, aby Jezus był jednocześnie orędownikiem i pośrednikiem kościoła, a które to oba urzędy wypełnia on aktualnie”(Strażnica 1934 s. 170 [ang. 1934 s. 105]). „»Który chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni, i ku znajomości prawdy przyszli. Boć jeden jest Bóg, jeden także pośrednik między Bogiem i ludźmi, człowiek Chrystus Jezus. Który dał samego siebie na okup za wszystkich, co jest świadectwem czasów jego. (...).« – 1 List do Tymoteusza 2:4-7. Tekst ten nic nie wspomina, że »człowiek Chrystus Jezus« jest pośrednikiem WSZYSTKICH ludzi. Raczej oznajmuje on o następnych rzeczach: że jest jeden Bóg, którym jest Jehowa, i jeden pośrednik pomiędzy Bogiem a ludźmi. Jakiemi ludźmi? Tych ludzkich stworzeń, które mają wiarę w Jezusa Chrystusa i które się zgodzą czynić wolę Jehowy. Dlaczego pośrednik miałby być od Boga naznaczany na dobro tych ludzi, co oczerniają jego imię i imię Jezusa Chrystusa? Tekst pokazuje, że apostoł nie odnosi się do całej ludzkości. Odniósł się on do Tymoteusza i dlatego do innych podobnej wiary, zarazem prosząc go, aby się modlił dla dobra »wszystkich ludzi«, co oznacza tych ludzi, którzy przychodzą do organizacji Boga” (Strażnica 1934 s. 169). Ta nauka utrzymywana jest do dziś: „(...) jeden także pośrednik między Bogiem a ludźmi /ale nie: wszystkimi ludźmi/, człowiek Chrystus Jezus, który dał siebie na okup odpowiedni za wszystkich” (Strażnica Rok CI [1980] Nr 17 s. 14). Jezus jest Pośrednikiem tylko pomazańców W latach 30. XX wieku Towarzystwo Strażnica zaczęło Jezusa jako Pośrednika zawłaszczać tylko dla swoich pomazańców. Niby Chrystus stał się „Pośrednikiem pomiędzy Bogiem a człowiekiem”, ale tylko dla „spłodzonych i pomazanych z ducha świętego”: „Chrystus Jezus jest Pośrednikiem pomiędzy Bogiem a człowiekiem w przyprowadzaniu ludzi do przymierza z Bogiem. Pojednanie tych, którzy się stają chrześcijanami, jest przez Chrystusa i z powodu ich wiary i posłuszeństwa. Chrześcijanin, czyli innemi słowy, usprawiedliwiony człowiek, który jest spłodzony i pomazany z ducha świętego, staje się częścią ofiarniczego ciała Jezusa Chrystusa i jest ofiarowany przez niego...” (Strażnica 1936 s. 142-143 [ang. 1934 s. 203]). „A zatem w sensie ściśle biblijnym Jezus jest »pośrednikiem« tylko dla pomazańców” (Strażnica Rok CI [1980] Nr 2 s. 24). „Jezus Chrystus jest Pośrednikiem nowego przymierza, a objęci nim chrześcijanie namaszczeni duchem zostali powołani, żeby odziedziczyć Królestwo” (Strażnica Rok CVI [1985] Nr 8 s. 18). „Ludzie ze wszystkich narodów, którzy spodziewają się żyć wiecznie na ziemi, już teraz odnoszą pożytek z usługiwania Jezusa. Ponieważ nie są objęci nowym przymierzem, więc nie jest on ich prawnym Pośrednikiem...” (Strażnica Nr 4, 1990 s. 31). „Greckie słowo tłumaczone na »pośrednik« to termin prawniczy. Określa Jezusa jako prawnego Pośrednika (...) nowego przymierza, które umożliwiło powstanie nowego narodu, »Izraela Bożego« (Gal. 6:16). Naród ten składa się z chrześcijan namaszczonych duchem, tworzących niebiańskie »królewskie kapłaństwo« (...) A co z ludźmi, których nie obejmuje nowe przymierze i którzy mają nadzieję żyć wiecznie na ziemi, a nie w niebie? Nie uczestniczą oni w nowym przymierzu, ale korzystają z jego dobrodziejstw” (Strażnica 2008 s. 13-14). „Pośrednik (...) Jezus Chrystus (...) tylko dla pomazańców” (Skorowidz do publikacji Towarzystwa Strażnica 2001-2010, 2011 s. 399). Widzimy z powyższego, że Towarzystwo Strażnica zmieniało kilka razy swoją naukę dotyczącą pośrednictwa Jezusa. Wpadało przy tym w dwie skrajności. Kiedyś Jezus nie był Pośrednikiem pomazańców tej organizacji, a teraz wyłącznie im pośredniczy. Jeśli Towarzystwo Strażnica twierdzi, że posługuje się tylko Biblią, to skąd ono bierze tak różne poglądy? Na zakończenie wracamy do słów, które przytoczyliśmy na początku tego artykułu: „(...) pewne jednostki podające się za chrześcijańskich braci fałszywie zarzuciły Strażnicy, jakoby zaprzeczała, iż Jezus jest Pośrednikiem między Bogiem a ludźmi” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 630). Czy po tak wielu zmianach nauki o Jezusie, jako Pośredniku, te osoby, które przywołało Towarzystwo Strażnica, nie miały racji? Sami to rozważmy i oceńmy.

Niektóre bóstwa na początku były ludzkimi postaciami, np. założyciele poszczególnych ludów. Bóstwa – pochodzą od Boga Najwyższego, np. jego dzieci. Duchy nie wchodzą w związki z Bogiem Najwyższym. Jorubowie zamieszkują południowo zachodnią Nigerię i częściowo Benin. Mityczną kolebką Jorubów jest święte miasto Ife a stolicą i siedzibą najwyższego monarchy jest Oyo

Korzystaj z usług ‛jednego pośrednika między Bogiem a ludźmi’ 1. (a) Dlaczego dzisiejsi Żydzi nie interesują się nowym przymierzem? (b) Kto jedynie mógł zaproponować nowe przymierze i odpowiedniego pośrednika? ŻADNE ze 152 państw członkowskich Organizacji Narodów Zjednoczonych nie przejawia dziś zainteresowania zawarciem przymierza z Jehową, Bogiem Abrahama, Izaaka i Jakuba. Podobnie przedstawia się sprawa z 15 milionami Żydów, jacy obecnie mieszkają w rozproszeniu po całej ziemi. Nie bacząc na proroctwo Jeremiasza 31:31-34, wolą oni wierzyć, że nadal podlegają staremu Przymierzu Prawa (Zakonu), którego pośrednikiem był Mojżesz. „Nie chcąc uznać, że usprawiedliwienie pochodzi od Boga, i uporczywie trzymając się własnej drogi usprawiedliwienia [przez usiłowanie przestrzegania Prawa], nie poddali się usprawiedliwieniu pochodzącemu od Boga”, a dostępnemu przez nowe przymierze (Rzym. 10:1-3). Zamiar wprowadzenia nowego przymierza powziął sam Bóg Jehowa, ostoja prawdziwej sprawiedliwości; zresztą tylko On mógł je ustanowić i wybrać stosownego pośrednika. 2. Z kim Jehowa postanowił zawrzeć nowe przymierze? Jak chciał na jego podstawie potraktować ich grzechy i co miało się stać z wiedzą o Nim? 2 „Oto nadchodzą dni — wyrocznia Jahwe — kiedy zawrę z domem Izraela i z domem judzkim nowe przymierze. (...) takie będzie przymierze, jakie zawrę z domem Izraela po tych dniach — wyrocznia Jahwe: Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercu. Będę im Bogiem, oni zaś będą Mi narodem. I nie będą się musieli wzajemnie pouczać, jeden mówiąc do drugiego: ‛Poznajcie Jahwe!’ Wszyscy bowiem od najmniejszego do największego poznają Mnie — wyrocznia Jahwe, ponieważ odpuszczę im występki, a o grzechach ich nie będę już wspominał” (Jer. 31:31-34). 3. Od czyjego wystąpienia zależał czas zawarcia nowego przymierza? Czy wchodził tu w rachubę Mojżesz? 3 Kiedy zawarł Jehowa to nowe przymierze „z domem Izraela i z domem judzkim”? Pora wprowadzenia w życie tego postanowienia zależała od pojawienia się pośrednika, którego Jehowa upatrzył dla omawianego przymierza. Mojżesz nie miał być wskrzeszony z martwych, aby pośredniczyć przy nowym przymierzu. Dla objętych tym nowym przymierzem nie byłby większą pomocą niż swego czasu dla Izraela. 4. Kogo powołał Bóg na pośrednika nowego przymierza według słów pewnego hebrajskiego ucznia ze szkoły faryzeusza Gamaliela? 4 Nie pozostawiono nas w niepewności co do tego, kto okazał się wymaganym pośrednikiem. Wystarczy tutaj zajrzeć do natchnionego listu, jaki do Hebrajczyków skierował wspomniany już Hebrajczyk, ów uczeń, który nabywał wiedzy siedząc u nóg faryzeusza Gamaliela, znanego nauczyciela z pierwszego wieku naszej ery. Dla uwypuklenia różnicy między Mojżeszem a pośrednikiem nowego przymierza zaznaczył on: „Mojżesz, gdy zabierał się do budowy przybytku, otrzymał takie oto polecenie od Boga: ‛Staraj się wykonać wszystko według tego wzoru, który został ci ukazany na górze [Synaj]’. Otóż Jezus otrzymał w udziale posługiwanie o tyle wznioślejsze, o ile doskonalsze było przymierze, którego stał się pośrednikiem i które było oparte na lepszych obietnicach” (Hebr. 8:5, 6, Romaniuk). „Podeszliście (...) do pośrednika nowego przymierza, Jezusa, i do krwi, którą się kropi, a która przemawia lepiej niż krew Abla” (Hebr. 12:22, 24, NP). 5. Jak pokazał Jezus przed śmiercią, że wiedział, iż nadszedł czas na zastąpienie starego Przymierza Prawa czymś nowym? 5 Jezus zdawał sobie sprawę z tego, że nastał czas, by Jehowa stare, mojżeszowe Przymierze Prawa zastąpił nowym przymierzem. Nawiązując do tego faktu, w noc paschalną poprzedzającą jego śmierć w piątek, dnia 14 Nisana roku 33 wprowadził uroczystość na pamiątkę tejże ofiarnej śmierci. W trakcie owej pamiątkowej wieczerzy wziął do ręki kielich wina i rzekł jedenastu wiernym apostołom: „Pijcie z niego wszyscy, bo to oznacza moją ‛krew przymierza’, która ma być rozlana za wielu na przebaczenie grzechów” (Mat. 26:27, 28, NW). Apostoł Paweł tak ujął słowa Jezusa: „Ten kielich oznacza nowe przymierze na mocy mojej krwi. Ilekroć będziecie go pić, czyńcie to na mą pamiątkę” (1 Kor. 11:25, NW). Przez niepełne trzy dni Chrystus leżał potem martwy w grobie, toteż nie mógł od razu wystąpić w roli pośrednika nowego przymierza. 6. Co było potrzebne do spełnienia zapowiedzi, iż w warunkach nowego przymierza Bóg przebaczy występki i grzechy? 6 Wprawdzie tekst Księgi Jeremiasza 31:31-34 o tym nie wspomina, ale do nadania mocy nowemu przymierzu potrzebna była jeszcze ofiara, a to zwłaszcza dlatego, że w zapowiedzi nowego przymierza Bóg nadmienił: „Odpuszczę im występki, a o grzechach ich nie będę już wspominał” (Jer. 31:34). Krwi ofiar zwierzęcych użyto przy zawieraniu starego mojżeszowego Przymierza Prawa; służyła ona także do celów oczyszczenia pewnych sprzętów. Zgodnie z tą jej rolą pośrednik Mojżesz „skropił krwią przybytek i wszystkie naczynia przeznaczone do służby Bożej. I prawie wszystko oczyszcza się krwią według Prawa, a bez rozlania krwi nie ma odpuszczenia grzechów” (Hebr. 9:21, 22). W chwili zmartwychwzbudzenia ze śmierci w niedzielę, 16 Nisana roku 33 Jezus dysponował wartością swej krwi, czyli ofiarowanego życia. Wynika to z Listu do Hebrajczyków 13:20 [NW], gdzie czytamy: „Bóg pokoju (...) wywiódł spośród umarłych wielkiego pasterza owiec, Pana naszego Jezusa, razem z krwią przymierza wiecznotrwałego”. (Zobacz też Ewangelię według Jana 10:11). 7. Co sprawia krew Chrystusa w odniesieniu do „wezwanych” przez Boga oraz ich sumienia, skoro jest lepszą ofiarą złożoną ze względu na nowe przymierze? 7 Nowe przymierze nabrało mocy prawnej na podstawie lepszej ofiary, toteż do schrystianizowanych Hebrajczyków skierowano słowa: „O ile bardziej krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego złożył Bogu samego siebie jako nieskalaną ofiarę, oczyści wasze sumienia z martwych uczynków, abyście służyć mogli Bogu żywemu”! Ponieważ krew Chrystusa posiada taką moc oczyszczenia nas z grzechu, który nas potępia, powiedziano następnie: „Dlatego jest pośrednikiem Nowego Przymierza, ażeby przez śmierć, poniesioną dla odkupienia przestępstw, popełnionych za pierwszego przymierza, ci, którzy są wezwani [przez Boga] do wiecznego dziedzictwa, dostąpili spełnienia obietnicy” (Hebr. 9:14, 15). A kiedy krew Chrystusa zaczęła oczyszczać sumienia chrześcijan pochodzenia hebrajskiego, którzy poprzednio podlegali „pierwszemu przymierzu”, to jest Przymierzu Prawa, zawartemu za pośrednictwem Mojżesza przy górze Synaj? 8. Kiedy krew Jezusa zaczęła oczyszczać sumienia schrystianizowanych Hebrajczyków, którzy dotąd podlegali Przymierzu Prawa? 8 Nie od razu przy zmartwychwstaniu Chrystusa, ale na pięćdziesiąty dzień, licząc od tamtej chwili. Stało się to więc w dniu Pięćdziesiątnicy, kiedy już był wstąpił do niebios i przed obecność Bożą — „do samego nieba, aby teraz wstawiać się za nami przed obliczem Boga” (Hebr. 9:24). 9. Czego w odniesieniu do obu przymierzy dowodzi okoliczność, że Piotr w dniu Pięćdziesiątnicy zapowiedział skruszonym Żydom przebaczenie grzechów, gdy się dadzą ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa? 9 W dniu Pięćdziesiątnicy apostoł Piotr wygłosił do Żydów i obrzezanych prozelitów przemówienie, które wstrząsnęło ich sumieniami. „Cóż czynić”? — zapytali. „Nawróćcie się [okażcie skruchę, NW] — powiedział do nich Piotr — i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a weźmiecie w darze Ducha Świętego” (Dzieje 2:37, 38). Obietnica przebaczenia im grzechów, z których powodu odczuwali skruchę, wyraźnie o czymś świadczyła. O czym mianowicie? Otóż skoro stare, mojżeszowe Przymierze Prawa było przybite do pala, na którym poniósł śmierć Jezus Chrystus, jasno dowodziła ona, że tegoż dnia weszło w życie nowe przymierze Boże, obejmujące postanowienie co do przebaczenia grzechów (Efez. 2:15, 16; Kol. 2:14; Hebr. 8:8-13; Jer. 31:34). 10. Jak Piotr podkreślił ten fakt, gdy kilka dni później przemawiał w świątyni jeruzalemskiej do Żydów obciążonych winą krwi? 10 Fakt powyższy został dodatkowo podkreślony kilka dni później. Piotr oświadczył wtedy w świątyni pewnej liczbie Żydów obciążonych winą krwi: „Nawróćcie się, aby grzechy wasze zostały zgładzone, aby nadeszły od Pana [Jehowy, NW] dni ochłody, aby też posłał wam zapowiedzianego Mesjasza, Jezusa, którego niebo musi zatrzymać aż do czasu odnowienia wszystkich rzeczy, co od wieków przepowiedział Bóg przez usta swoich świętych proroków”. Piotr potem zakończył swe przemówienie słowami: „Dla was w pierwszym rzędzie wskrzesił Bóg Sługę swego i posłał Go, aby błogosławił każdemu z was w odwracaniu się od grzechów” (Dzieje 3:19-21, 26). ILU SKORZYSTA Z USŁUG „POŚREDNIKA”? 11. Jakie fakty pokazują, czy Bóg zawarł nowe przymierze z cielesnymi domami Izraela i Judy? 11 Czy może Bóg zawierał nowe przymierze z cielesnym „domem izraelskim”, z rodowitymi Izraelitami, i z tak samo rozumianym „domem judzkim”, to jest z Judejczykami? (Jer. 31:31, NP). Czy miałoby to sens, skoro Żydzi, potomkowie obu tych „domów”, odrzucili brutalnie przyszłego Pośrednika nowego przymierza i jako naród akurat zajęci byli obchodzeniem w świątyni jeruzalemskiej święta Pięćdziesiątnicy zgodnie z postanowieniami Prawa? Z nimi Bóg nie mógł się wiązać nowym przymierzem. Miał za to na uwadze nowo narodzony chrześcijański Izrael, duchowy Izrael, który się narodził właśnie w tym dniu Pięćdziesiątnicy, gdy „duch święty zstąpił” na ochrzczonych uczniów Jezusa Chrystusa, zebranych w liczbie około 120 osób (Dzieje 11:15, NW). Oczekiwali tego nawet, ale nie w świątyni, tylko w sali na piętrze pewnego prywatnego domu w Jeruzalem. Uczniowie ci, już po ochrzczeniu wodą, zostali wtedy zrodzeni z ducha Bożego, aby odtąd być Jego duchowymi dziećmi, „Izraelem Bożym”. W tym charakterze dali się wprowadzić w nowe przymierze niebiańskiemu Pośrednikowi, Jezusowi Chrystusowi, Prorokowi większemu niż Mojżesz (Dzieje 2:1-36; Joela 3:1, 2 [2:28, 29, Biblia gdańska] Jana 3:3, 5; Gal. 6:16). 12. Jak w następnym roku po Pięćdziesiątnicy rozszerzał się zasięg pośrednictwa Jezusa Chrystusa, stosownie do planu działania ustalonego przez Boga? 12 Jezus Chrystus zatem jest w niebie i tam pośredniczy między Bogiem a duchowymi Izraelitami, przebywającymi jeszcze w ciele jako ziemscy mężczyźni i niewiasty. Liczebność tego niewielkiego „narodu świętego” była wprawdzie ograniczona, ale mimo to zakres pośrednictwa Jezusa Chrystusa stopniowo się rozszerzał. Bóg przestrzegał pewnego porządku w przyjmowaniu poszczególnych grup ludzkich do nowego przymierza. I tak mniej więcej przez jeden rok od pamiętnej Pięćdziesiątnicy pełnił Jezus rolę Pośrednika jedynie w stosunku do duchowych Izraelitów, którzy poprzednio byli już rodowitymi Żydami lub obrzezanymi prozelitami żydowskimi. Około 3000 takich wierzących przyłączyło się do Izraela duchowego właśnie w dniu Pięćdziesiątnicy roku 33 (Dzieje 2:11, 37-41). W jakiś czas później, prawdopodobnie w następnym roku (34 głoszenie „dobrej nowiny” rozprzestrzeniło się na Samarię, co było niejako skutkiem ubocznym prześladowania kierowanego przez Saula z Tarsu; z kolei na ludzi, którzy tam uwierzyli i dali się ochrzcić, „zstąpił” również święty duch Boży (Dzieje 8:15-17). Od tego czasu z pośrednictwa Jezusa mogli korzystać duchowi Izraelici pochodzący z Samarytan, mieszkańcy i mieszkanki Samarii. 13. Jak w dwa lata po dopuszczeniu Samarytan stał się Jezus także Pośrednikiem dla trzeciej grupy duchowych Izraelitów? Jak odnieśli się do tego chrześcijanie w Jeruzalem? 13 Upłynęły kolejne dwa lata. Jesienią roku 36 inaczej mówiąc trzy i pół roku po śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa nadszedł czas, aby z pomocy tego Pośrednika skorzystała trzecia grupa duchowych Izraelitów. Chodzi o osoby powołane spośród nieobrzezanych pogan, z których pierwszym okazał się setnik Korneliusz z Italii. Kiedy apostoł Piotr opowiedział schrystianizowanym Żydom w Jeruzalem o tym zaskakującym dla nich obrocie sprawy, ci oświadczyli: „A więc również ludziom z [nieobrzezanych] narodów udostępnił Bóg skruchę, która wiedzie ku życiu” (Dzieje 8:1 do 11:18, NW). 14. Co powiedział Paweł starszym z Efezu o swej działalności głoszenia? Na rzecz jakiego przymierza występował teraz jako sługa Boży? 14 Przeszło 20 lat później Paweł działał od dawna w charakterze apostoła posłanego do narodów i akurat kończył swoją trzecią podróż misyjną. W drodze powrotnej do Jeruzalem zatrzymał się w Milecie i przemawiał tam do starszych zborowych przybyłych z Efezu na terenie Azji Mniejszej. Opowiedział im o swojej pracy i nadmienił: „Niosłem świadectwo Żydom i Grekom, by się nawrócili do Boga i uwierzyli w Pana naszego Jezusa. A teraz, przynaglany przez Ducha Świętego, muszę iść do Jerozolimy” (Dzieje 20:21, 22, Biblia poznańska). Nie służył już jako faryzeusz sprawie starego mojżeszowego Przymierza Prawa. Napisał natomiast w Liście 2 do Koryntian 3:5, 6: „Zdolność nasza jest z Boga, który też uzdolnił nas, abyśmy byli sługami nowego przymierza, nie litery, lecz ducha; bo litera zabija, duch zaś ożywia” (NP). 15. Kogo objął Paweł zaimkiem „nas”, pisząc o „sługach nowego przymierza”? Czy wchodzili oni w skład jakiegoś komitetu pośredników między Bogiem a ludźmi? 15 Kogo apostoł miał tu na myśli, posłużywszy się zaimkiem „nas”? Wyjawia to nam we wstępie do cytowanego listu, gdzie zaznacza: „Paweł, z woli Bożej apostoł Chrystusa Jezusa, i Tymoteusz, brat, zborowi Bożemu, który jest w Koryncie” (2 Kor. 1:1, NP). Tak więc obaj wymienieni byli „sługami nowego przymierza, (...) ducha”. Przez zastosowanie tego określenia Paweł bynajmniej nie chciał stwarzać wrażenia, jakoby razem z Tymoteuszem stanowili jakiś komitet pośredników, uzupełniający czynności Jezusa w dziele pośredniczenia. Przeciwnie, sami byli jedynie Izraelitami duchowymi, dla których dobra Jezus usługiwał w roli Pośrednika Bożego. Tylko i wyłącznie Jezus jest „pośrednikiem nowego przymierza” (Hebr. 12:24, NP). 16, 17. Jakim tokiem wywodu Paweł w Liście 1 do Tymoteusza (od 1:20 do 2:7) dochodzi do wymienienia Chrystusa Jezusa w funkcji Pośrednika? 16 Pisząc innym razem bezpośrednio do Tymoteusza, Paweł w swojej wypowiedzi dochodzi do złożenia oświadczenia na temat pośrednictwa Jezusa, lecz zaczyna od sprawy odmiennego typu: „Hymenajos i Aleksander: oddałem ich szatanowi, niech oduczą się bluźnić. Polecam więc przede wszystkim zanosić błagania, modlić się, prosić i dzięki czynić za wszystkich ludzi [ale z wyłączeniem bluźnierców, takich jak Hymenajos i Aleksander], za królów i wszystkich piastujących władzę, żebyśmy mogli żyć spokojnie i cicho w wielkiej pobożności i uczciwości. 17 „Oto, co jest dobre i miłe w oczach Zbawiciela naszego, Boga, który chce, aby wszyscy [wszelkiego rodzaju, NW] ludzie byli zbawieni i doszli do poznania prawdy. Bo jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek — Chrystus Jezus. Dał On siebie samego na okup [odpowiedni, NW] za wszystkich. Oto świadectwo dla tych właśnie czasów; jego głosicielem i apostołem ja zostałem ustanowiony — prawdę mówię, nie kłamię — nauczającym wszystkie [nieobrzezane] narody prawdziwej wiary” (1 Tym. 1:20 do 2:7, B. pozn.). 18. (a) Czy więc Paweł kazał Tymoteuszowi wystąpić jako pośrednik między Bogiem a osobami piastującymi urzędy publiczne? (b) Kto miał odnieść korzyść z próśb do Boga w sprawie takich urzędników? 18 Paweł napominał, jak widzieliśmy, że należy „zanosić błagania, modlić się [i] prosić” za „królów i wszystkich piastujących władzę”. Nie wzywał jednak Tymoteusza, by występował w roli pośrednika między Bogiem a tymi urzędowymi osobistościami. Motywem wspomnianych ‛błagań, modlitw i próśb’ nie miało być dążenie do nawrócenia funkcjonariuszy w służbie publicznej. Kto w takim razie miał odnieść pożytek z takich próśb skierowanych do Boga? W jakim celu miały być mu przedstawione? „Żebyśmy [to jest chrześcijanie tacy jak Paweł i Tymoteusz] mogli żyć spokojnie i cicho w wielkiej pobożności i uczciwości” (1 Tym. 2:2, B. pozn.). 19. Czemu miało sprzyjać prowadzenie spokojnego, zbożnego życia? Dla kogo było to „dobre i miłe”? 19 Prowadzenie cichego, zbożnego, uczciwego życia przyczyniałoby się do zbawienia chrześcijan zanoszących prośby na intencję przedstawicieli władz. Zbawienie takich chrześcijan, nie stojących nikomu na zdradzie, było zresztą rzeczą ‛dobrą i miłą w oczach Zbawiciela naszego, Boga’. Dlaczego? Ponieważ jest wolą Bożą, żeby ‛ludzie wszelkiego rodzaju byli zbawieni i doszli do poznania prawdy’. Stosownie do tego „Zbawicielem naszym” nie jest tutaj nazwany Jezus Chrystus, lecz „Bóg”. 20. Jaka według Listu 1 do Tymoteusza 2:5, 6 jest rola Chrystusa Jezusa w postanowieniu Bożym co do zbawienia? 20 Jaka zatem jest rola Chrystusa w programie zbawienia? Paweł wyjaśnia: „Jeden bowiem jest Bóg, jeden także pośrednik między Bogiem a ludźmi [ale nie: wszystkimi ludźmi], człowiek Chrystus Jezus, który dał siebie na okup odpowiedni za wszystkich” (1 Tym. 2:5, 6, NW). 21. (a) Przykładem jakiej korespondencji był list Pawła do Tymoteusza? (b) Jak długo trwać ma omawiane przymierze? Jaką rolę odgrywa w tym Jezusowy „okup odpowiedni za wszystkich”? 21 Paweł uwzględnił w swoim liście fakty dające się zaobserwować w pierwszym wieku chrystianizmu, kiedy to nowe przymierze weszło w życie. Zostali już do niego wprowadzeni „ludzie” rozmaitego pokroju: Żydzi, Samarytanie, nieobrzezani poganie, gdy tylko weszli w skład duchowego Izraela. Pośredniczył przy tym nowym przymierzu Chrystus Jezus. W wypadku listu Pawła do Tymoteusza, poruszającego te sprawy, po prostu jeden ‛sługa nowego przymierza’ pisał do drugiego ‛sługi nowego przymierza’. Nowe przymierze między „Zbawicielem naszym, Bogiem”, a Izraelem duchowym potrwa tak długo, jak długo tutaj na ziemi w ciele jako „ludzie” będą duchowi Izraelici. Toteż dzisiaj owo przymierze jest w mocy. Na podstawie „okupu odpowiedniego za wszystkich”, jaki złożył Jezus, wszelkiego rodzaju mężczyźni i niewiasty mogą stać się duchowymi Izraelitami i być wprowadzeni w nowe przymierze, którego Chrystus Jezus jest „jednym” i jedynym Pośrednikiem. 22. (a) Po czym widać, że nowe przymierze niezadługo dobiegnie kresu? Kiedy skończy się pośrednictwo Chrystusa? (b) Dlaczego duchowi Izraelici, powołani do chwały niebiańskiej, nie potrzebują już pośrednika? W jakim charakterze będą działać? 22 Żyje jeszcze na ziemi przeszło 9000 osób, które wyznają swoją przynależność do Izraela duchowego, objętego nowym przymierzem. Są to „słudzy nowego przymierza”, podobnie jak Paweł i Tymoteusz (2 Kor. 3:6; 1:1, NP). Nowe przymierze najwyraźniej zbliża się do zakończenia swego zadania. Miało wyłonić 144 000 duchowych Izraelitów, którzy uzyskawszy uznanie Boże przyłączą się do Jezusa Chrystusa w niebiańskim Królestwie, idealnym rządzie dla ludzkości. Z chwilą gdy ostatni spośród tych aprobowanych Izraelitów duchowych przestaną być „ludźmi” — wskutek śmierci na ziemi i wzbudzenia z martwych do uczestnictwa w Królestwie — zarazem ustanie także pośrednictwo Jezusa Chrystusa. Odziedziczony stan grzechu w ciele, który wymagał wstawiennictwa pośrednika między nimi a Bogiem wszelkiej świętości, będzie już poza nimi. Powołani do chwały duchowi Izraelici, tak jak i święci aniołowie niebios, nie będą potrzebowali niczyjego pośrednictwa w przystępowaniu do Jehowy Boga (Apok. 22:3, 4). Na czele z Jezusem Chrystusem będą pełnili służbę królów, kapłanów i sędziów ustanowionych nad całym światem ludzkim (Apok. 7:4-8; 14:1-3; 20:4, 6; Łuk. 22:28-30). „WIELKA RZESZA” KORZYSTAJĄCYCH NA ZIEMI 23, 24. (a) Kto obecnie współdziała z ostatkiem duchowych Izraelitów? Jakie zaproszenie kierowano do nich w związku z Wieczerzą Pańską? (b) Za kogo ci ludzie siebie nie uważają? Jak jednak korzystają z nowego przymierza? 23 Według godnych zaufania danych istnieje dziś „wielka rzesza” oddanych Bogu i ochrzczonych chrześcijan, którzy aktywnie współdziałają z małym ostatkiem duchowych Izraelitów. Od wiosny roku 1938 stale zapraszano ich do przybycia na doroczną uroczystość dla upamiętnienia śmierci Chrystusa, chociaż nie celem uczestniczenia w spożywaniu emblematów, niekwaszonego chleba i czerwonego wina, tylko w charakterze pełnych szacunku obserwatorów.* Uznają oni Jezusa Chrystusa za swego niebiańskiego Króla, panującego od roku 1914, w którym skończyły się Czasy Pogan. Gorliwie wspierają ostatek duchowych Izraelitów w głoszeniu „dobrej nowiny o królestwie” po całej zamieszkanej ziemi „na świadectwo wszystkim narodom”, zanim doczesny system rzeczy skończy się w nadciągającym „wielkim ucisku” (Mat. 24:14, 21, NW). Świadomi są tego, że nie należą do duchowych Izraelitów pozostających w nowym przymierzu zawartym za pośrednictwem Jezusa Chrystusa, nie są więc „rodem wybranym, królewskim kapłaństwem, narodem świętym” (1 Piotra 2:9, NP). 24 Mimo wszystko odnoszą korzyść z funkcjonowania nowego przymierza. Mają z niego podobny pożytek jak w starożytnym Izraelu „cudzoziemcy”, czyli obcy „przybysze” mieszkający pośród Izraelitów, których wtedy obowiązywało Przymierze Prawa (Wyjścia 20:10; Kapł. 19:10, 33, 34; Apok. 7:9-15, NW). 25. Z kim musi pozostawać w jedności „wielka rzesza”, aby utrzymać więź z Bogiem Jehową? Dlaczego? 25 Dla utrzymania więzi ze „Zbawicielem naszym, Bogiem”, ta „wielka rzesza” musi dbać o pozostawanie w jedności z ostatkiem duchowych Izraelitów. Dlaczego? Ponieważ ów Izrael duchowy jest „narodem świętym”, o którym tak czytamy w Księdze Jeremiasza 31:35, 36, tuż po obietnicy Bożej co do nowego przymierza: „To mówi Jahwe, który ustanowił słońce, by świeciło w dzień, fazy księżyca i gwiazdy, by świeciły w nocy, który spiętrza morze, tak że huczą jego bałwany [przeciw Egipcjanom ścigającym Izraelitów], imię Jego Jahwe Zastępów! ‛Jeśliby zabrakło tego ustalonego porządku z mojej strony — wyrocznia Jahwe — wtedy przestałoby także pokolenie Izraela być dla Mnie narodem na zawsze’”. 26. Z czym porównano trwałość istnienia duchowego Izraela w obrębie wszechświatowej organizacji Bożej? Skąd będzie Jezus Chrystus sprawował władzę nad ludźmi żyjącymi na rajskiej ziemi? 26 Jehowa tak samo nie pozwoli duchowemu Izraelowi zniknąć z szeregów swej wszechświatowej organizacji, jak nie dopuści do zniknięcia ciał niebieskich, które dostarczają światła naszej ziemi. Izrael duchowy będzie w niebiosach Nowym Jeruzalem, z którego Jezus Chrystus będzie królował nad ocalałą „wielką rzeszą” i wszystkimi zmarłymi powołanymi do życia na rajskiej ziemi (Apok. 21:2-14). [Przypis] Zobacz zawiadomienie o „Pamiątce”, które opublikowała „Strażnica” w wydaniu (ang.) z 15 lutego 1938 roku, na stronie 50; ponadto w „Strażnicy” (ang.) z 1 marca 1938 roku stronę 75, paragrafy 51, 52. Zwróć też uwagę na zawiadomienie o „Pamiątce” w „Strażnicy” (ang.) z 15 lutego 1937 roku, na stronie 50. [Ilustracje na stronie 12] Dawne Przymierze Prawa zostało przybite do pala męki Nowe przymierze zaczęło obowiązywać od dnia Pięćdziesiątnicy

Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus, który wydał siebie samego na okup za wszystkich jako świadectwo we właściwym czasie. (por. 1 Tm 2,3-6) Odpowiedzi PalloX odpowiedział(a) o 15:07 Pewnie że tak, jest jeszcze jedno ogniwo, ksiadz natanek ma numer do jezusa (podobno jezus sam mu go dał) i może dzwonić kiedy chce! I<3you odpowiedział(a) o 15:03 Jezus jest pośrednikiem między Bogiem, a ludźmi, a Jezus, to Bóg. nie wiem nie wierze w boga . . BlueBell odpowiedział(a) o 15:06 Wierzę w Boga, ale nie w Trójcę. Więc dla mnie ten werset ma sens. blocked odpowiedział(a) o 15:07 666 w nicku? domysalem sie ze chciales dac na avatar pentagram jako znak szatana , a dales symbol dobra :) satanistyczny to z dwoma rogami w gorejesli sie pomylilem to przepraszama co do pytaniaBog nie moze byc posrednikiem miedzu Bogiem i ludzmi bo nie mozna byc posrednikiem miedzy soba i kims tam :) blocked odpowiedział(a) o 15:23 Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus," Jeden jest Bóg - nowe zdanie: jeden jest też pośrednik między Bogiem a ludźmi, Chrystus zdania. blocked odpowiedział(a) o 15:31 Jezus to Jezus - pośrednik w modlitwach, a Bóg to Bóg i nazywa sie Jahwe. Bóg to nie Jezus.. nie uważasz że to byłoby bez sensu? Bóg zesłał Jezusa na ziemie. czyli zesłał samego siebie? Bóg jest pośrednikiem miedzy sobą a ludźmi? to po co mu pośrednik? kochana5 odpowiedział(a) o 15:07 o ile się nie myle to kapłani są pośrednikiem między Bogiem a ludźmi Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub 1 Timothy 2:5 - Biblia Tysiąclecia - Boć jeden jest Bóg, jeden także pośrednik między Bogiem i ludźmi, człowiek Chrystus Jezus. StudyLıght .org . Plug in, Turn on and Be En light ened! Jezus zakrywa przepaść grzechu, która oddziela nas od Boga. Biblia mówi: „Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus, który siebie samego złożył jako okup za wszystkich, aby o tym świadczono we właściwym czasie.” 1 TYM. 2,5-6 (BW) Jezus wstawia się za nami u Boga Ojca. Biblia mówi: „Dlatego też może zbawić na zawsze tych, którzy przez niego przystępują do Boga, bo żyje zawsze, aby się wstawiać za nimi.” HEBR. 7,25 (BW) .
  • uwreok3yco.pages.dev/94
  • uwreok3yco.pages.dev/122
  • uwreok3yco.pages.dev/14
  • uwreok3yco.pages.dev/203
  • uwreok3yco.pages.dev/119
  • uwreok3yco.pages.dev/114
  • uwreok3yco.pages.dev/383
  • uwreok3yco.pages.dev/107
  • uwreok3yco.pages.dev/8
  • jeden pośrednik między bogiem a ludźmi